Sportowo-imprezowy weekend w Chojnicach

Sporo działo się w ten weekend w Chojnicach. Chojniczanie mieli kilka imprez do wyboru, a fotoreporterzy musieli być na kilku 😉

Najpierw wszystkie drogi prowadziły do Chojnic, a dokładniej do Parku 1000-lecia, gdzie była „meta” czwartego Rajdu Kaszubskiej Marszruty. Nikt się jednak z nikim nie ścigał, bo od początku ten rajd ma charakter przyjaznego, masowego przejazdu oraz wspólnej zabawy i pikniku z gwiazdą kolarstwa. Znakiem rozpoznawczym Rajdu Kaszubskiej Marszruty jest właśnie gość specjalny – w tym roku peleton poprowadził Tadeusz Mytnik, który doskonale zna smak jazdy w pierwszym rzędzie przed pozostałymi. Gość tegorocznej imprezy to w końcu medalista Igrzysk Olimpijskich, mistrz świata, mistrz Polski, zwycięzca Tour de Pologne. Na Starym Rynku w Chojnicach dał się jednak poznać jako przyjaciel rowerowej braci. – Poza nauką i pracą, poza życiem domowym i rodzinnym znajdujcie czas, te pięć minut dla swojego zdrowia. To będzie wasz sukces, mniej będziecie chodzić po lekarzach i będziecie innymi ludźmi. Przez turystykę i sport można wyjść szczęśliwie z różnych nawet najgorszych kłopotów życiowych – powiedział Tadeusz Mytnik. Krótko też odniósł się do swoich sukcesów sportowych, które przybliżył Andrzej Beger z chojnickiego „Cyklisty”. Mytnik podkreślił że najcenniejszy jest dla niego medal olimpijski, bo szansa na jego zdobycie jest tylko co cztery lata. Mytnik poprowadził ponad setkę rowerzystów z centrum Chojnic do Sławęcina i z powrotem do Parku 1000-lecia. Tam zjeżdżali się też rowerzyści z innych miejscowości, którzy docierali z regionu trasami Kaszubskiej Marszruty, a w tym roku również nawet przez Wdzydzki Park Krajobrazowy w powiecie kościerskim. W Parku ugościli wszystkich LGR Morenka, starostwo powiatowe, Promocja Regionu Chojnickiego oraz samorząd województwa pomorskiego, który wsparł finansowo tę imprezę.

Burgery, makarony, panini, tajskie lody, azjatyckie pierożki – to wszystko czekało i nadal czeka (w niedzielę do godz. 20.00) na miłośników kuchni z całego świata na placu w sąsiedztwie basenu. To wszystko w ramach Festiwalu Smaków Food Trucków, który zawitał do Chojnic po raz drugi.

Festiwal Smakow Food Truckow zawital po raz drugi do Chojnic. Na placu przy by³ym boisku ko³o basenu mo¿na posmakowaæ ró¿nych dañ, nie tylko burgerów i frytek, których oczywiœcie nie brakuje, ale te¿ m.in.: azjatyckich bu³eczek bao, makaronów, tajskich lodów, amerykañskich p¹czków, owoców w czekoladzie czy azjatyckich piero¿ków.

Mocnym muzycznym akcentem zakończyło się tegoroczne Święto Powiatu Chojnickiego. Wieczorem w Parku 1000-lecia wystąpił zespół Kombi, a wcześniej były inne koncerty oraz jarmark rękodzieła. W tym roku Święto Powiatu Chojnickiego zorganizowano w stolicy powiatu. Ciekawym pomysłem okazało się zorganizowanie koncertów w Parku 1000-lecia. Być może o tej porze lepszy klimat byłby w centrum miasta, ale w miesiącach wiosenno-letnich bez wątpienia jest to bardzo ciekawa alternatywa dla Starego Rynku i warto brać to miejsce pod uwagę przy organizacji różnych imprez. Sami artyści z zespołu Kombi podkreślali urok Parku 1000-lecia. Dodajmy, że w Chojnicach wystąpił zespół z … jednym i, w składzie z założycielem i liderem Sławomirem Łosowskim oraz wokalistą Zbyszkiem Filem. Na perkusji grał Tomasz Łosowski, a na gitarze basowej Karol Kozłowski. Sam koncert na pewno był udany, ale zauważyć można było żywszą reakcję licznie zgromadzonej publiczności przy „starych” kawałkach Kombi. Tych jeszcze przed „rozłamem” zespołu, chociażby zagranym na zakończenie utworem „Słodkiego miłego życia”.